Tak naprawdę dopiero się zacznie. Za jakieś 4 miesiące, z małym hakiem z resztą. Na razie dziecina wesoło dokazuje w swoim M1, bezpardonowo podkopując mój pęcherz. Na razie trwają przygotowania do misji.
Ale myślę, że warto uzbroić się po zęby już teraz, zanim jeszcze mała psotnica przyjdzie na świat.
Fajnie, że ktoś zaczyna tak jak ja dopiero pisać. Dzięki za komentarz. Mam nadzieję że będziesz częsćiej zaglądać. Ja na pewno będę. No i chyba mamy zbliżone terminy porodu. Ja mam na 17 marca.
OdpowiedzUsuńWitaj Ewa! Cieszę się, że zajrzałaś, pewnie, że będę Cię odwiedzać :) Mój termin waha się pomiędzy 18 a 20 marca, także będziemy rodzić praktycznie w tym samym czasie :)
Usuń